piątek, 2 maja 2014

Jak spakować bagaż podręczny i co zabrać na kilkudniowy wyjazd

Tanie loty sprawiają, że latamy coraz częściej i to na krótkie, kilkudniowe wyjazdy. Aby taka wycieczka faktycznie okazała się tania, bagaż należy ograniczyć tylko do bezpłatnego bagażu podręcznego. Spakowanie się na kilkudniowy wyjazd w niewielka torbę czy mały plecak stanowi nie lada wyzwanie. 

Dziś chciałabym pokazać Wam jak ja pakuję się na takie wyjazdy. Okazja jest dobra, bo jak pisałam, lecę na majówkę do Belgii, jedynie z bagażem podręcznym. 

Przede wszystkim warto zacząć od odpowiedniego bagażu, zastanówcie się czy wolicie dźwigać torbę na ramieniu, czy lepszy będzie plecak, który zarzucicie na plecy i prawie nie będziecie czuć. Ja przez wiele lat jeździłam z torbą i często ręka wyciągała mi się do ziemi, a ramię bolało, gdy targałam ją po lotnisku, lub później dźwigałam przez pół miasta. Aż pewnego razu zamieniłam się z K., wzięłam jego plecak i… doznałam olśnienia! Jest mi lekko, wygodnie i mam dwie wolne ręce! czemu nie wpadłam na to wcześniej? Przed kolejnym wyjazdem kupiłam plecak, możliwie duży, ale pasujący do restrykcyjnych wymiarów bagażu podręcznego ustalonego przez linie lotnicze. Plecak jest wygodny nie tylko podczas podróży, ale także w czasie samego wyjazdu i często całodniowego chodzenia. Można do niego zapakować wszystkie niezbędne gadżety, które będą nam potrzebne w czasie zwiedzania, butelkę z wodą, coś cieplejszego na wypadek zmiany pogody, przyda się także jeśli dokonamy jakichś zakupów. 
Przyznam, że nigdy nie używałam małej torby na kółkach jako bagażu podręcznego, sądzę że być może jest ona wygodna do ciągnięcia, jednak sama w sobie jest dość ciężka, a jej sztywna skorupa uniemożliwia jej wypchanie. 

Co zabrać na kilkudniowy wyjazd

Dokumenty - pamiętajcie o dokumentach! Wydrukujcie i zabierzcie ze sobą karty pokładowe, dowód osobisty lub paszport, potwierdzenia rezerwacji (hotelu, samochodu). Trzymajcie je tak, aby mieć do nich łatwy dostęp, ale jednocześnie aby były bezpieczne. 

Sprzęt elektroniczny - obecnie nieodzowny podczas każdej podróży, zabieramy ze sobą telefony, aparaty, kamery, tablety, laptopy. Pamiętajcie przede wszystkim o ładowarkach do tych urządzeń, nie zapomnijcie także włożyć baterii i/lub karty pamięci do aparatu;) Postarajcie się także zabrać te urządzenia, które faktycznie będą Wam potrzebne i z których będziecie korzystać, obecnie telefony są wielozadaniowe i spokojnie mogą zastąpić komputer czy tablet, a nawet aparat czy kamerę. Warto się nad tym zastanowić, aby nie wozić, a później nie nosić z sobą kilogramów elektroniki. 

Ubrania - zabierajcie jak najmniej. Sprawdźcie prognozę pogody i dostosujcie garderobę do zapowiadanych warunków. Zawsze warto jednak wziąć kurtkę lub cieplejszą bluzę. Bardzo dobrze, szczególnie na wiosenne wyjazdy, sprawdzają się spodnie trekkingowe z możliwością podwinięcia lub odpięcia nogawek. Bierzcie też bawelniane, niegniotące się koszulki i pamiętajcie o czymś wygodnym do spania, u mnie jest to zwykle T-shirt i bokserki. Na czas podróży załóżcie cięższe i grubsze ubrania i ubierzcie się na tzw. cebulkę, czyli kilka warstw, które w razie potrzeby możecie zdjąć lub założyć.

Buty - jeżeli wasz wyjazd nastawiony jest głównie na chodzenie i zwiedzanie załóżcie stare, wypróbowane, lekkie, przewiewne, wygodne, rozchodzone buty! Zabieranie drugiej pary raczej nie ma sensu, chyba że macie w planach jakieś eleganckie, oficjalne wyjście. Ja biorę jedynie cienkie i bardzo lekkie japonki, które zajmują niewiele miejsca, ale mogę w nich chodzić po pokoju, a także wejść pod prysznic.

Kosmetyki - ograniczcie się do absolutnego minimum. Zabierajcie malutkie opakowania (próbki lub opakowania podróżne) i pamiętajcie że opakowania z płynami (a także kremy, pasty do zębów, dezodoranty itp.) nie mogą być większe niż 100ml i muszą zmieścić się do jednej, przezroczystej torebki dostępnej na lotnisku przed kontrolą osobistą. 

Mapy i przewodniki - to oczywiście niezbędnik każdego turysty. Lubię GPSy, Google i inne elektroniczne gadżety, jednak nie ufam im, takie urządzenie zwyczajnie może się rozładować w najważniejszym momencie, dlatego też zawsze na wycieczce mam tradycyjną, papierową mapę i książkowe papierowe przewodnika. Poza tym na dużej mapie łatwiej zaplanować trasę podróży.

Inne - parasolka, może brzmi to nieco śmiesznie i kojarzy się "babcinie", ale dzięki niej nie zmokniecie, wasze nawet wodoodporne kurtki, nie będą mokre i ociekające wodą, w razie potrzeby możecie w ten sposób osłonić aparat czy kamerę, a w upalny dzień stworzyć sobie odrobinę cienia. 
Mokre chusteczki bardzo przydatne do odświeżenia się podczas długiego dnia. 
Ręcznik - w większości hoteli z pewnością go dostaniecie, w związku z czym nie musicie wozić go z sobą, bo jak wiadomo taki ręcznik zajmuje bardzo dużo miejsca, jeśli jednak nie lubicie tych hotelowych polecam ręczniki lub ściereczki z mikrofiby, które są lekkie i zajmują niewiele miejsca, na dodatek są bardzo chłonne, a jednocześnie schną błyskawicznie.
Okulary - jesli, podobnie jak ja, jesteś okularnikiem, który bez szkieł widzi bardzo niewiele, to warto zabrać zapasową parę, tak na wszelki wypadek;) Jeśli nie jesteście okularnikami pamietajcie o okularach przeciwsłonecznych ;)
Czapka z daszkiem/kapelusz - chroni głowę i osłania oczy, przydaje się zarówno na słońce jak i na deszcz;) 
Spork - po polsku łyżkowidelec, sprawdza się jeśli stołujecie się we własnym zakresie.


Jak się spakować 

Jak wspomniałam pakuję się do niewielkiego, dwukomorowego plecaka z dodatkowymi dwoma kieszeniami w klapie i licznymi zewnetrznymi paskami. 


Na spód, do mniejszej kieszeni, pakuję klapki i koszulki. Później upycham tam ubrania w których już chodziłam oczywiście zapakowane w torebki (powstaje w ten sposób miejsce na brudy). Do głównej kieszeni na dno wkładam pozostałe ubrania, na tylną ściankę mapy, przewodniki i inne niezbędne papiery. Na wierzchu kładę kosmetyki, a pod samą klapą aparat. Do kieszeni w klapie wkładam drobiazgi, lekarstwa i dokumenty. W wolne przestrzenie utykam ładowarki i kabelki . Warto zostawić w bagażu trochę miejsca i nie wypychać go do granic możliwości, bo pamiętajcie że jedziecie na wycieczkę z której być może będziecie chcieli przywieźć jakąś pamiątkę i będziecie musieli ją upchnąć do bagażu ;) 


Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi choć troszkę pomogłam Wam w przygotowaniu się do kilkudniowego wyjazdu i spakowaniu się jedynie w bagaż podręczny. Jeśli macie jakieś własne doświadczenia i uwagi dotyczące sztuki pakowania się piszcie o nich w komentarzach. 

Pozdrawiam!





8 komentarzy:

  1. Ja się nigdy nie mieszczę, ale nie dlatego, że biorę masę rzeczy, ale dlatego że nie umiem ich optymalnie ułożyć w torbie podróżnej. Twoje wskazówki jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, mam nadzieje ze moje porady przydadza sie podczas kolejnego pakowania :) Ja na ten wyjazd mialam bardzo malo rzeczy, nie wiem czy widac to na zdjeciu (przepraszam za jakosc, ale zdjecie robione w nocy przed wyjazdem), ale plecak byl w ponad polowie pusty ;) Ale dzieki temu moglam do niego zapakowac kilka gadzetow z podrozy ;)
      PS. Post o wycieczce sie pisze ;)

      Usuń
  2. oh ulga dziękuje pół rzeczy bym nie wzięła ja do Niemiec a wy za 5 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zawsze nie mieszcze w torby na wyjazdy. Obojętnie czy na 3 dni czy na dwa tygodnie :) no ale kobiety tak już mają :P dzięki za rady ! Bardzo fajne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczescie nie mam tego problemu ;) Mam nadzieje, ze ten wpis pomoze ci nieco przy kolejnym pakowaniu ;)

      Usuń
  4. A ja nie mam takich problem :) właśnie się spakowałam na tygodniowy wyjazd. Artykuł pomógł :D dziękuję ! Więcej takich przydatnych informacji poprosimy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no to bardzo sie ciesze, ze pomogl Ci w pakowaniu moj wpis ;) Postaram sie o kolejne rownie pomocne ;) Jakies konkretne tematy? :)

      Usuń
  5. Bardzo przydatny artykuł, zwłaszcza dla tych zapominalskich ( jak ja). Kobiety stanowczo za dużo mają na głowie :P

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...