czwartek, 29 maja 2014

Cape Verde, czyli Wyspy Zielonego Przyladka


Już za kilka godzin wyjeżdżam na wakacje, tym razem wybór padł na Wyspy Zielonego Przylądka.

Gdzie to jest i co to za kraina?

14.55N i 23.31W

Trochę cieplej? :) Nie? w takim razie czytajcie dalej :)

Cape (Cabo) Verde to wulkaniczne wyspy leżące na Oceanie Atlantyckim, około 600km na zachód od wybrzeży Afryki. Archipelag składa się z 10 głównych wysp i kilkunastu mniejszych wysepek. Najwyższym punktem jest wulkan Pico do Fogo 2829m.n.p.m. Ukształtowanie terenu jest wyżynno-górzyste, naturalna roślinność charakterystyczna jest dla obszarów pustynnych i półpustynnych, typowych dla szerokości zwrotnikowych. Poszczególne wyspy są zróżnicowane, zarówno pod względem ukształtowania terenu jak i roślinności. Wyspa Sal (na którą się wybieram) jest raczej równinna, jej najwyższy punkt sięga zaledwie 400m. Sal jest najstarsza wyspa archipelagu, powstała w wyniku erupcji wulkanu koło 15 milionów lat temu, wulkan ten jest obecnie wygasły. Jednak na innych wysepkach występuje aktywność wulkaniczna, a ostatni wybuch miał miejsce w 1995r - Pico do Fogo.
Sal to niewielka wyspa (12x35km, 216km2), charakteryzuje się szerokimi, dużymi plażami oraz znacznymi pokładami soli - stad nazwa. Zamieszkuje j około 35000 ludności, co daje stosunkowo wysoka gęstość zaludnienia - 165os/km2.

niedziela, 25 maja 2014

Jak wybrać wakacje All Inclusive

Podczas wyboru i zakupu wakacji, których co raz częściej dokonujemy przez internet, należy zwracać uwagę na wiele szczegółów i drobiazgów. Poniżej wypunktowałam kilka, moim zdaniem najważniejszych i najistotniejszych rzeczy od których należy zacząć poszukiwania, a następnie zwrócić szczególną uwagę podczas kolejnych kroków rezerwacji. 


czwartek, 22 maja 2014

Wakacje All Inclusive - wady

W poprzednim poście pisałam o zaletach wakacji All Inclusive, czyli o wakacjach, gdzie wszystko wliczone jest w cenę, dziś natomiast chciałabym powiedzieć czego w tego typu wakacjach nie lubię. Nigdy bowiem nie jest tak, że nie znajdzie się jakieś "ale". 


wtorek, 20 maja 2014

Wakacje All Inclusive - dlaczego je lubię

All inclusive to rodzaj wakacji, gdzie wszystko wliczone jest w cenę (przelot, transfer z lotniska do hotelu, hotel, wyżywienie i napoje, łącznie z alkoholowymi).
Przeciwników tego typu wakacji jest chyba tyle samo co zwolenników i choć lubię sama organizować wyjazdy i cenię sobie swobodę, to czasami lubię także o nic się nie martwić, zapłacić i pozostawić całą logistykę komuś innemu. W końcu to są wakacje!


wtorek, 13 maja 2014

Belgia - wrażenia z wycieczki

Uff, wróciłam z krótkiej, ale bardzo intensywnej wycieczki do Belgii (choć nie tylko).

Podsumowując - 3 dni, 3 kraje i 750km ;)



czwartek, 8 maja 2014

Media społecznościowe

Czyli jak i gdzie możecie mnie śledzić :)

Jak pewnie zauważyliście na górze strony znajdują się ikonki prowadzące do innych miejsc w sieci, gdzie łatwo możecie śledzić bloga i być na bieżąco z tym co się u mnie dzieje. Ikonki są pewnie wszystkim bardzo dobrze znane, jednak dla jasności i wyjaśnienia kilku spraw postanowiłam je troszkę omówic;) 

 

Facebook - chyba najbardziej znana i najpopularniejsza platforma społecznościowa. Blog ma tam swoją stronę, którą staram się w miarę regularnie aktualizować, dodaję tam informacje o nowych wpisach i czasami o tym co u mnie słychać. Choć przyznam, że nie mam jeszcze wyrobionego nawyku częstego pisania na moim facebookowym profilu. 


Google+ - forma podobna do FB, ale niezbyt mi odpowiada, dlatego rzadko z niej korzystam, choć publikuję tam informacje o nowych postach na blogu. 


Twitter - mam tu konto od dawna, ale rzadko z niego korzystam, chyba jeszcze nie rozgryzłam sensu tego portalu. Choć ostatnio zaczęłam publikować notki o nowych wpisach na blogu, czasami wrzucam też fotki. Jeżeli używacie tego portalu, to napiszcie proszę w jaki sposób go wykorzystujecie;) z góry dziękuję :) 


Pinterest - wspaniała strona, gdzie można zbierać i kolekcjonować na swoich tablicach wszelkiego rodzaju zdjęcia z inspiracjami dotyczącymi chyba każdej możliwej kategorii.


Instagram - ponownie, zalogowana jestem od dawna, ale zdjęć na moim profilu jest stosunkowo niewiele. Chyba nie mam zwyczaju robić zdjęć telefonem, a brak abonamentu i darmowego internetu w telefonie dodatkowo wpływa na to, że rzadko publikuje zdjecia ;) najczesciej robię to z domu lub z miejsc w których jest darmowe wi-fi ;)


Bloglovin - stosunkowo niedawne odkrycie, jest to agregator blogów. Możecie wybrać blogi, które chcecie obserwować i z każdym nowym wpisem będziecie o tym informowani. Bardzo wygodne. 


YouTube - portal filmikowy, gdzie mam nadzieję, w najbliższym czasie zacznie pojawiać się trochę nagrań, choć przyznam, że kręcenie filmików, a następnie ich montowanie to ciężka, żmudna i wielce czasochłonna praca. Jak na razie możecie tam znaleźć krótki filmik o tym jak się urządziłam w wynajmowanym mieszkaniu.

A Wy z której platformy najchętniej korzystacie!

Pozdrawiam! 

piątek, 2 maja 2014

Jak spakować bagaż podręczny i co zabrać na kilkudniowy wyjazd

Tanie loty sprawiają, że latamy coraz częściej i to na krótkie, kilkudniowe wyjazdy. Aby taka wycieczka faktycznie okazała się tania, bagaż należy ograniczyć tylko do bezpłatnego bagażu podręcznego. Spakowanie się na kilkudniowy wyjazd w niewielka torbę czy mały plecak stanowi nie lada wyzwanie. 

Dziś chciałabym pokazać Wam jak ja pakuję się na takie wyjazdy. Okazja jest dobra, bo jak pisałam, lecę na majówkę do Belgii, jedynie z bagażem podręcznym. 

Przede wszystkim warto zacząć od odpowiedniego bagażu, zastanówcie się czy wolicie dźwigać torbę na ramieniu, czy lepszy będzie plecak, który zarzucicie na plecy i prawie nie będziecie czuć. Ja przez wiele lat jeździłam z torbą i często ręka wyciągała mi się do ziemi, a ramię bolało, gdy targałam ją po lotnisku, lub później dźwigałam przez pół miasta. Aż pewnego razu zamieniłam się z K., wzięłam jego plecak i… doznałam olśnienia! Jest mi lekko, wygodnie i mam dwie wolne ręce! czemu nie wpadłam na to wcześniej? Przed kolejnym wyjazdem kupiłam plecak, możliwie duży, ale pasujący do restrykcyjnych wymiarów bagażu podręcznego ustalonego przez linie lotnicze. Plecak jest wygodny nie tylko podczas podróży, ale także w czasie samego wyjazdu i często całodniowego chodzenia. Można do niego zapakować wszystkie niezbędne gadżety, które będą nam potrzebne w czasie zwiedzania, butelkę z wodą, coś cieplejszego na wypadek zmiany pogody, przyda się także jeśli dokonamy jakichś zakupów. 
Przyznam, że nigdy nie używałam małej torby na kółkach jako bagażu podręcznego, sądzę że być może jest ona wygodna do ciągnięcia, jednak sama w sobie jest dość ciężka, a jej sztywna skorupa uniemożliwia jej wypchanie. 

Co zabrać na kilkudniowy wyjazd

Dokumenty - pamiętajcie o dokumentach! Wydrukujcie i zabierzcie ze sobą karty pokładowe, dowód osobisty lub paszport, potwierdzenia rezerwacji (hotelu, samochodu). Trzymajcie je tak, aby mieć do nich łatwy dostęp, ale jednocześnie aby były bezpieczne. 

Sprzęt elektroniczny - obecnie nieodzowny podczas każdej podróży, zabieramy ze sobą telefony, aparaty, kamery, tablety, laptopy. Pamiętajcie przede wszystkim o ładowarkach do tych urządzeń, nie zapomnijcie także włożyć baterii i/lub karty pamięci do aparatu;) Postarajcie się także zabrać te urządzenia, które faktycznie będą Wam potrzebne i z których będziecie korzystać, obecnie telefony są wielozadaniowe i spokojnie mogą zastąpić komputer czy tablet, a nawet aparat czy kamerę. Warto się nad tym zastanowić, aby nie wozić, a później nie nosić z sobą kilogramów elektroniki. 

Ubrania - zabierajcie jak najmniej. Sprawdźcie prognozę pogody i dostosujcie garderobę do zapowiadanych warunków. Zawsze warto jednak wziąć kurtkę lub cieplejszą bluzę. Bardzo dobrze, szczególnie na wiosenne wyjazdy, sprawdzają się spodnie trekkingowe z możliwością podwinięcia lub odpięcia nogawek. Bierzcie też bawelniane, niegniotące się koszulki i pamiętajcie o czymś wygodnym do spania, u mnie jest to zwykle T-shirt i bokserki. Na czas podróży załóżcie cięższe i grubsze ubrania i ubierzcie się na tzw. cebulkę, czyli kilka warstw, które w razie potrzeby możecie zdjąć lub założyć.

Buty - jeżeli wasz wyjazd nastawiony jest głównie na chodzenie i zwiedzanie załóżcie stare, wypróbowane, lekkie, przewiewne, wygodne, rozchodzone buty! Zabieranie drugiej pary raczej nie ma sensu, chyba że macie w planach jakieś eleganckie, oficjalne wyjście. Ja biorę jedynie cienkie i bardzo lekkie japonki, które zajmują niewiele miejsca, ale mogę w nich chodzić po pokoju, a także wejść pod prysznic.

Kosmetyki - ograniczcie się do absolutnego minimum. Zabierajcie malutkie opakowania (próbki lub opakowania podróżne) i pamiętajcie że opakowania z płynami (a także kremy, pasty do zębów, dezodoranty itp.) nie mogą być większe niż 100ml i muszą zmieścić się do jednej, przezroczystej torebki dostępnej na lotnisku przed kontrolą osobistą. 

Mapy i przewodniki - to oczywiście niezbędnik każdego turysty. Lubię GPSy, Google i inne elektroniczne gadżety, jednak nie ufam im, takie urządzenie zwyczajnie może się rozładować w najważniejszym momencie, dlatego też zawsze na wycieczce mam tradycyjną, papierową mapę i książkowe papierowe przewodnika. Poza tym na dużej mapie łatwiej zaplanować trasę podróży.

Inne - parasolka, może brzmi to nieco śmiesznie i kojarzy się "babcinie", ale dzięki niej nie zmokniecie, wasze nawet wodoodporne kurtki, nie będą mokre i ociekające wodą, w razie potrzeby możecie w ten sposób osłonić aparat czy kamerę, a w upalny dzień stworzyć sobie odrobinę cienia. 
Mokre chusteczki bardzo przydatne do odświeżenia się podczas długiego dnia. 
Ręcznik - w większości hoteli z pewnością go dostaniecie, w związku z czym nie musicie wozić go z sobą, bo jak wiadomo taki ręcznik zajmuje bardzo dużo miejsca, jeśli jednak nie lubicie tych hotelowych polecam ręczniki lub ściereczki z mikrofiby, które są lekkie i zajmują niewiele miejsca, na dodatek są bardzo chłonne, a jednocześnie schną błyskawicznie.
Okulary - jesli, podobnie jak ja, jesteś okularnikiem, który bez szkieł widzi bardzo niewiele, to warto zabrać zapasową parę, tak na wszelki wypadek;) Jeśli nie jesteście okularnikami pamietajcie o okularach przeciwsłonecznych ;)
Czapka z daszkiem/kapelusz - chroni głowę i osłania oczy, przydaje się zarówno na słońce jak i na deszcz;) 
Spork - po polsku łyżkowidelec, sprawdza się jeśli stołujecie się we własnym zakresie.


Jak się spakować 

Jak wspomniałam pakuję się do niewielkiego, dwukomorowego plecaka z dodatkowymi dwoma kieszeniami w klapie i licznymi zewnetrznymi paskami. 


Na spód, do mniejszej kieszeni, pakuję klapki i koszulki. Później upycham tam ubrania w których już chodziłam oczywiście zapakowane w torebki (powstaje w ten sposób miejsce na brudy). Do głównej kieszeni na dno wkładam pozostałe ubrania, na tylną ściankę mapy, przewodniki i inne niezbędne papiery. Na wierzchu kładę kosmetyki, a pod samą klapą aparat. Do kieszeni w klapie wkładam drobiazgi, lekarstwa i dokumenty. W wolne przestrzenie utykam ładowarki i kabelki . Warto zostawić w bagażu trochę miejsca i nie wypychać go do granic możliwości, bo pamiętajcie że jedziecie na wycieczkę z której być może będziecie chcieli przywieźć jakąś pamiątkę i będziecie musieli ją upchnąć do bagażu ;) 


Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi choć troszkę pomogłam Wam w przygotowaniu się do kilkudniowego wyjazdu i spakowaniu się jedynie w bagaż podręczny. Jeśli macie jakieś własne doświadczenia i uwagi dotyczące sztuki pakowania się piszcie o nich w komentarzach. 

Pozdrawiam!





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...